Rząd USA ma Google „na oku”

Na podstawie decyzji sądowej wydanej przez James’a Ware’a, Google będzie musiało podzielić się informacjami wyszukiwania z Amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości. Głównym celem udostępniania danych jest walka z pornografią.

Z tego co wiadomo, Google ujawni około 5 tysięcy losowo wybranych haseł i 50 tysięcy adresów stron, do których odsyłają te słowa kluczowe.

office-925806_640

Na udostępnienie podobnych informacji zgodziły się też bardzo znane spółki np. Yahoo!, AOL, Microsoft etc.
Lecz nie wszyscy popierają działania rządu. Zdaniem współzałożyciela Google, Sergey’a Brina, tego typu działania to ingerencja w prywatność.

3 Responses to “Rząd USA ma Google „na oku”

  • Tymek
    2 lata ago

    Ja też bym miał na oku Google – warto pamiętać, że ten gigant czasami nagina różne prawa i działa na granicy. Więc trzeba go dokładnie kontrolować 😉

  • Romek
    2 lata ago

    I dobrze – niech posprawdzają tego giganta z USA, niech trochę się poboją i zreflektują się, czy wszystkie ich działania są zgodne z prawem.

  • Robert
    2 lata ago

    A co niby Google robi niezgodnie z prawem? Sami oddajemy im swoje dane pod władanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*